Czytasz wiadomości wyszukane dla zapytania: Przepisy góralskie
Temat: Fto jest prowdziwym górolem? To się trzeba zastanowić. Czy tych fajnych górali jest więcej, czy raczej tych niefajnych? Na razie tylko jeden góral się odezwał i to niefajny, czyli Ciupazka. Powinno się go pielęgnować, to może nie ucieknie i pokaże jaki jest honorny, lubieżny itd według przepisów góralskich księdza Staszica. Bo ja jeszcze prawdziwego żywego górala nie widziałem. Tylko ciupazke! Tubylec Temat: Jak zrobić gulasz do placka ziemniaczanego? gulasz zbojnicki jesli chcesz prawdziwy gulasz zbojnicki, taki jak robia gorale, to on wyglada troche inaczej jak napisala magda, napewno nie ma w nim swiezej papryki. sa natomiast grzyby czy pieczarki, mieso wczesniej trzeba obtoczyc w mace i przesmazyc na tluszczu, wiadomo, ze dawniej robili to na smalcu ale dzis...chyba juz na jakims oleju. cebule tez lekko udusic i polaczyc z miesem, dodac grzyby i zalac plynem, moze byc jakims bulionem, ja vegety nie dodaje do sosow, ale jak ktos lubi prosze bardzo. dodac liscie laurowe, ziele angielskie pieprz ziolowy i sproszkowanej papryki po trochu kazdej, no i kminek. slyszalam, ze dodaje sie rowniez do duszenia troche kiszonej kapusty ale osobiscie jeszcze nie probowalam tak zrobic. sos powienien zrobic sie gesty sam w sobie z obecnosci maki i ma byc w miare jasny, w razie potrzeby doprawic maka z woda lub mala zasmazka. taki dostalam przepis od gorali i zycze smacznego; jesli ktos zna inna wersje chetnie sie zaznajomie, dzieki Temat: Skarga na flisaków: Tratwy są niebezpieczne > skoro tratwy są pod stałą kontrolą ww urzędu tzn ze wszystko jest Cóż, Przepisy Żeglugi Śródlądowej (obowiązujące wszystkie jednostki pływające, również tratwy) mówią wyraźnie, iż na pokładzie powinno się znajdować tyle środków (czyt. kamizelek) ratunkowych ile jest osób załogi plus 1 sztuka. Nic nie mówią natomiast o obowiązku ich zakładania na siebie. A górale jak to górale, kiedy jest kontrola to pewnie pokazują, że owszem mają, ale kiedy kontrola sobie pójdzie to zostawiają kamizelki na przystani. Temat: Joachim Brudziński znów na czele PiS-u w regionie po twoim podejściu do rzeczywistości panujacej w miescie -dochodze do wniosku, że twoim problemem jest dzień na trzeźwo. KTO NIE MIAŁ DNIA TRZEŹWEGO NIE WIE CO TO RADOŚĆ. spróbuj się z tym faciem skontaktować to może ci da przepis na góralskiego kaca, jeżeli nie wystarcza ci szczeciński Temat: Nielegalne bacówki na Podhalu? Nielegalne bacówki na Podhalu? Chyba mam genialne rozwiązanie! Skoro można robić baranki z soli na wielkanoc, których się nie je, to proponuję aby nasi kochani Gazdowie twierdzili, że oscypki to taki dawny tradycyjny serek, który teraz jest tylko ozdobą na stół... a to, że kilent go spróbuje zjeść to już inna sprawa. W ostateczności można opatrywać oscypki karteczką z informacją pisaną małym druczkiem: "produkt ozdobny" lub "nie jeść"... Wówczas można je będzie produkować w każdym kącie szałasu tak samo jak rzeźby i inne ozdóbki. A UNIA EUROPEJSKA nie sobie wsadzi swoje przepisy w d.... Górale Górą! Temat: Ech! Leniuchy...:-) mawyr napisał: > To już Ci podaję przepis na góralską arbatkę : > Bierzesz dwie lub trzy szlanki spirytusu , wlewasz dwie lub trzy łyżeczki > herbaty, pijesz dwoma lub trzema łykami i .........robisz dwa lub trzy kroki ;) > ) trzy łyki spirytusa to jak kropla deszczu dla kaktusa:)))) Temat: Potrawy swiazeczne! Do Kokolores Och, przepraszam nieznam dialektu slaskiego. Jesli mozesz to z zainteresowaniem czekam na przepisy - nie tylko od Gorali Jak juz wspominalam na liscie swiatecznych dan mam tylko zupe grzybowa, zurek (wegetarjanski), golabki i rybe smarzona... a tradycja jest przynajmniej 12 dan podawac. Temat: duze placki kartoflane. Jak jadłaś u górali to placek po zbójnicku, ale to chyba to samo. No chyba że jakiś harnaś go podaje :-) zobacz kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=3358 www.kafeteria.pl/bonappetit/przepisy/obiekt_int.php?id_p=1776 www.kuchniaonline.pl/index.php?id=1446&nr64=1 Temat: Kto tu łamie przepisy drogowe? Gość portalu: Koala napisał(a): > ... czy nie powinni jadąc drogą być wyposażonymi w kask, czy rower nie powinien > > mieć jakiegoś lusterka, koala znajomosc kodeksu drogowego nie szkodzi - w internecie jest tego pelno > nie mówiąc już o światłach przednim i tylnym, w którym swiatla sa oczywiscie obowiazkowe i jazda bez nich to szczyt paranoi > Sporo "górali" ma słabe hamulce przejawiające się skrzypieniem i piskiem, > szczególnie jak są mokre, skrzypienie hamulca wcale nie jest oznaka "slabosci" gorale maja akurat bardzo dobre hamulce > Jednym słowem poruszanie się (większości - nie wszystkich) rowerzystów po > drogach publicznych jest chaosem, podobnie jak znakomita większość sprzętu na > jakim jeżdżą, rower > sprawę, że ich także obowiązują przepisy, a cwanienie i przeciskanie sie między > > samochodami toczacymi się w ogonku przed światłami, ktory przepis lamie sie w ten sposob???????????? Temat: słów kilka o światłach habudzik napisał: > Goowno Ci do tego czy zrozumiałem . Przepis jest i jest nie ze wględu na takich > górali tylko ze względu na to że podobno pomaga to w bezpieczniejszym poruszani > u > siuę po drodze . Chamstwo i drobnomieszczaństwo. Nerwy puszczają? Żeby tylko zwieracze wytrzymały. Otórz bzdury pan pleciesz. Przepis wprowadzono dla tego że cała banda kretynów wyłącza światła z końcem lutego i zapala dopiero w październiku bez względu na warunki atmosferyczne. Gdyby ludzie używali świateł wtedy kiedy trzeba ten który optował by za światłami przez cały rok stawał by się kretynem do potęgi. Wychodziło by wtedy że chodzi o włączanie świateł w lipcowe bezchmurne południe. Teraz jest odpowiedzialność zbiorowa za takich właśnie górali i im podobnych. Myślę że pomysłodawcy tej ustawy kierowali się opisanymi przezemnie sytuacjami a nie tym że ktoś widział auto bez świateł jadące przez Łebę w środku sierpnia przy pięknej pogodzie. Moim zdaniem wystaryczyło by od 1 września do końca marca + wysokie mandaty za jazdę bez świateł w złych warunkach + dużo punktów. No chyba że za zmianami lobbowali producenci żarówek? Temat: Rowerzyści Gość portalu: Ajot napisał(a): Uważam za karygodne wyjeżdżanie na drogę po > zmroku bez odblasku na tylnym błotniku, jak i na pedałach. Takie rowery nie > powinny poruszać się po jezdni po zmroku. A co jesli jezdze w SPD? Czy mam zakladac platformy? > "Górale" kupowane sa dzieciom na komunię. Czy "górale" o wartosci ponad 5 000 zl rowniez? > Dla bezpieczeństw dzieci wozi się je na wsiach gimbusami. Jednak na Szwedzkich drogach jest inaczej i nikt by sie nie schanbil aby dziecko 5 km podwiesc samochodem, zawsze dojezdzaja na rowerach. > Niestety widząc rower lepiej z góry zakładać iż nie pojedzie zgodnie z > przepisami, Tak! Ciekawa teoria. To by znaczylo ze jak widze samochod to powinienem zakladac ze bedzie poruszal sie zgodnie z przepisami, nieprawdaz? To wytlumacz mi dalczego jest wiecej kolizji pomiedzy samochodami niz pomiedzy samochodami a rowerzystami? Temat: Cholerni górale Ale właśnie ci są najgłośniejsi, to nie ma się co dziwić. Właśnie ci chciwcy sa wciąż pokazywani w tv, jak ta babcia góralka, po wypowiedzi której niemal spadliśmy z mężem z kanapy. Otóż kiedy wprowadzono przepisy mówiące o tym, że oscypek nie może być robiony z mleka krowiego tylko z owczego, więc takiego krowiego nie można sprzedawać pod nazwą "oscypek" bez żadnej żenady stwierdziła do kamery z żalem, że teraz nie będzie można "ocyganiać turystów". Dla niej to było NORMALNE, szok, szok. Po tym materiale zgodnie stwierdziliśmy, że nasza noga w tamtych okolicach nie postanie.Oczywiście, że nieuczciwych można znaleźć wszędzie, nie tylko w górach, ale to właśnie górale zawsze najgłośniej narzekają, "walczą o swoje prawa" i płaczą o tych dutkach, już słuchać nie można. Dlatego ci uczciwi górale, a na pewno sa tacy, mogą podziękować właśnie swoim ziomkom za robienie antyreklamy. Temat: z czym pić śliwowicę??? Mniemam, iz o jedyną i szlachetną śliwowicę pytasz. Jako, że w Łącku trunek ten zacny pędzony jest (ku wielkiemu smakoszy niezadowoleniu) nielegalnie, takoż i licznych przepisów jego spożywania trudno się dopatrzeć. Ja ze swej skromnej strony polecę Twej uwadze dwa przepisy na błogie ciepło, jakie ona daje: - prawdziwą góralską herbatę sporządzisz lejąc do szklanki zwykłą, dość mocną herbatę, następnie dobrze posłodzić ją trzeba i dolać łąckiej śliwowicy; - przepis drugi, znacznie prostszy: do szklanki z łyżeczką wlać łącką śliwowicę, zamieszać, wyciągnąć łyżeczkę i wypić duszkiem do dna ;) Całkiem zaś serio, na etykietach można znaleźć taką oto informację: "Należy podawać w postaci czystej lub leczniczo z gorącą herbatą w stosunku 1:4" Pozdrawiam i... na zdrowie Temat: błgam o podpowiedzi: JAK SIĘ ROZGRZAĆ? Przy okazji historyjka :D Pojechaliśmy zima w góry, obowiązkowy wypad do Zakopanego (tzreba było nabyc oscypków w ilości hurtowej do pieczenia nad ogniskiem:D). Wstąpiliśmy do restauracyjki na obiad, ale że zakupy i snucie się po Krupówkach dało nam popalić- zamówiliśmy herbate po góralsku (powyżej przedstawiany przepis:D)Młoda kelnerka grzecznie zapytała, czy w ersji dla ceprów, czy dla górali. Oczywiście, że dla górali! (byliśmy zmarznięci mocno). Nie wiedzieliśmy jedynie, że w wersji dla górali, ta herbata ma specyficzne proporcje (na moje oko: spirtus z herbatą pół na pół :D). Piło nam się doskonale-póki nie zaczęła nas rozgrzewać.... A jak na stół wjechał obiad.....Herbata nas rozłożyła na amen : szkliste oczy, rumieńce, roześmiane pyszczydła...:D Skończyło się przymusowym łażeniem po Zakopanem do skutku-aż herbata wywietrzeje... Do domku dotarliśmy zziębnięci, zmęczeni (na dodatek z duszą na ramieniu-bo jak się wytłumaczyć policjantom w razie czego? że [b]nie piliśmy alkoholu, tylko herbatkę panie władzo [/b]?).. Od tamtej pory-pijamy w domu w nagłych wypadkach jedynie i zdecydowanie taką w wersji "dla ceprów" :D Temat: Polacy chyba nie maja honoru a Amerykanie rozumu. jphawajski napisał: > a wiec na 25 dzieci, 18-tu opiekunow. cala ta wycieczka wydaje sie > podejzana. > Owszem, opiekunów zbyt wielu. Dlatego byłoby zupełnie normalne, gdyby wycieczka nie pojechała, bo np. odrzucili wszystkich dorosłych. > tu przede wszystkim licza sie przepisy, procedury, > metodologia i schematy. polityka rzadu a nie rozum czy widzimisie > urzednika. juz napewno nie uczucia czy sentymenty. Skoro tak mówisz, to chyba jak kiedys znajdę jakis wolny dzień, to pojadę po wizę aby sam to sprawdzić. 130 USD to nie majątek, szkoda tylko tego dnia straconego na wyjazd do Warszawy. > go wszkolili. na tych prestizowych stanowiskach nikt nie osmieli sie > odrzucic kogos bezpodstawnie. im tez patrza na rece. a place i > przywileje jakie maja nikt z nich nie chce straciic. > uwierz mi. > Chciałbym Ci uwierzyć i jeszcze niedawno bym uwierzył, ale po przeczytaniu tego artukułu zwątpiłem. Z drugiej strony, właśnie przyszło mi do głowy, że górale starają się o wizę w konsulacie w Krakowie. Może biurwy z Warszawy przerzucili do Krakowa a w Warszawie jest nowa obsada, faktycznie wyszkolona i przestrzegająca przepisów - tak jak piszesz. Wszyscy, których znam osobiście, starali się o wizę w Warszawie i nie było problemów z jej uzyskaniem. Temat: PO zaskarżyła przepis ustawy o języku Nie wieze, ze biura posrednictwa pracy, bo wiekszosci z was chodzi o podpisywanie umow o prace, beda zawieraly z zagranicznymi pracodawcami umowy w jezyku polskim. Juz od wielu, wielu lat (najstarsi gorale tego nie pamietaja) jezykiem handlowym byl jezyk angielski i tego nikt nie zmieni. To co podpisalo takie biuro i tak nie zostanie ujawnione malemu Jasiowi, ktory chce pracowac za granica. Jezeli oni nie czytali tych malych literek to ich problem. Maly Jasiu zawierajac umowe z danym posrednikiem, oczywiscie powinien otrzymac do podpisania umowe w jezyku polskim. Z drugiej strony przepisy europejskie traktuja wszystkie jezyki krajow czlonkowskich jednakowo. Dla przykladu produkty ze znakiem E musza miec dokumentacje we wszystkich jezykach stalych czlonkow. Polskie instrukcje itp zaczely juz sie pokazywac jakies piec lat temu. Wszelkie umowy zawierane na poziomie UE mogo byc spisywane w jezyku jej czlonkow. ....... itd, itp. Temat: Pisze sie bułka a czyto żymła A czy to ważne,jaksię pisze?Dla mnie jest ważne,że napewno będzie smaczne!Widzę po przepisie..i jyż czuję ten smak..mniam mniam,pyyyyycha!Jutro wypróbuję ten przepis i opiszę czy się udało.Żymla,to wiem,że tak mówi się na bułkę na Śląsku.A górale też tak nazywają?Dziękuję za przepis,dołączę do mojej książki kucharskiej.Pozdrawiam! Temat: Cantalejo: widziałem, jak Zidane uderzał sam jesteś frustrat Zidan to z pochodzenia Kabyl. To są górale z charakterem. I są honorowi. Ja tam tylko załuję że taki Maerazzi (...pip...) wstał potem - powinien go tak walnąć żeby koleś wylądował w szatni. Niestety przepisy chronią takich Włochów. Zresztą nie tylko przepisy - gdyby nie pomoc sedziów nie byliby w finale. Temat: grzane wino - kto zna sprawdzony przepis? spróbowałam góralskiego grzańca tak jak mi Aariel doradziła dobry zresztą w górach wszystko smakuje odkryłam jeszcze cos nowego likier "bombardino " jajeczno - rumowy . pije sie go na gorąco i z bitą smietaną A jeżeli chodzi o przepis na grzańca to chyba najlepiej jest kupić wino słodkie lub półsłodkie i przyprawę Kotany lub kamisa do grzańca . Można dodać jeszcze skórkę pomarańczową , goździki. Temat: Kamizelki odblaskowe - świetny pomysł! Odnośnie rowerzystów - powinien być nakaz sprzedawania w sklepach rowerów nadających się do jazdy po drogach publicznych, tzn. z kompletem świateł. Według przepisów rower bez wymaganego oświetlenia nie ma prawa przejechać po jezdni nawet metra i w dzień, a chyba nawet maniacy jazdy po wertepach muszą tam jakoś dotrzeć. Tymczasem ludzie kupują "górale" co najwyżej z tylnym odblaskiem pod siedzeniem - jesienią lub zimą łatwo zakryć taki odblask długą kurtką i rower staje się całkiem "niewidzialny". Wystarczyłoby jeszcze egzekwować przepis o oświetleniu (mandat, a może nawet zarekwirowanie roweru) i kamizelki będą niekonieczne. Temat: Moherowe gestapo l.george.l napisał: > Nie znam przepisów, którym podlegają apteki, ale trudno wyobrazić mi sobie, że > mogą handlować jedynie tym, na co maja ochotę. Też przepisów nie znam, ale jeśli ów postinor figuruje w ogólnopolskim wykazie leków dopuszczonych do obrotu każda apteka może mieć go na składzie. Tyle akurat wiem... Pewnie mogą proponować > zamienniki, ale dla postinoru w Polsce nie ma alternatywy. Może medycyna ludowa > ma coś w ofercie. > Może jeszcze jakaś gaździna się uchowała... Górale są znani z długowieczności... Temat: Lech do Brugii bez Peszki, do Krakowa bez Arbol... Głupi sędzia ?? Głupi sędzia ?!?! Człowieku, najstarsi górale nie pamiętają takiej sytuacji, żeby sędzia tak sprzyjał polskiej drużynie w starciu z rywalem z zachodniej Europy. Przy niemal każdym zdecydowanym wejściu Belgów gwizdał wolne dla Lecha, a gdy atakowali rywala Poznaniacy, nierzadko łamiąc przepisy - o.k., gramy dalej. Niepokazanie czerwonej dla Golića już pomijam. Żółta kartka dla Peszki była, niestety, całkowicie zgodna z przepisami. Z tym wskakiwaniem na płot mógł jeszcze kilka sekund poczekać, a tak nie zagra z własnej głupoty. Jednak jeśli Lech awansuje, i tak Peszko będzie jednym z "ojców sukcesu". Temat: Dom z bali instalacja wodkan co i elektryczna My też przymierzamy się do budowy z bala. Najlepiej bez ocieplenia, ale bal musi mieć przynajmniej 20cm, tak twierdzą górale i takie są też przepisy. Co do firmy to raczej będziemy szukać właśnie górali, w końcu kto zna się tak dobrze na drewnie. Co do ceny to w zależności od rodzaju (i grubości oczywiście) drewna, wykończenia wewnątrz można porównać z budową tradycyjną. Ale zawsze możesz sprowadzić sobie sosnę z Finlandii i będzie "nasza" cena razy 3. Temat: Górale mają ciupagę i oscypek. My nic nie mamy Ale pamiątki muszą być kiczowate!!! Twarde jak kamień pierniki, ciupagi, kapcie ze skóry we wzorki góralskie, czaszeczki posypane pyłem wulkanicznym, drewniane wiatraki, zestawy torreadorów z plastiku, ręcznie malowane powozy konne, czy przysmak tak słodki, że nie da się go zjeść i tak klejący, że po dniu leżenia na talerzu trzeba go wyrzucić z talerzem. Napisy wyrzeźbione na desce (imiona i napis kenia- rok wyjazdu), kiczowate bransoletki w indyjskie wzorki- takie są pamiątki z takich krajów jak Hiszpania, Włochy, Kenia, czy Indie, z którymi zetknąłem się na wyjazdach. Ich wspólny mianownik- nie są duże. O pamiątce trzeba myśleć w dwóch kategoriach: -te, które przywiozą nam dzieci z wycieczki, i które będą stały u nich w pokoju, bądź będą schowane. -te, które postawimy na wystawce, czy kominku. Jakoś nie widzę miejsca na kafel na kominku. Nie widzę też na niego miejsca w torbie, szczególnie jak wraca się do domu samolotem. Dla dzieci może to być pluszowy mały bocian, a dla dorosłych...choćby wspaniałe miody pitne i inne regionalne alkohole, których przepisów należy szukać w archiwach i w rodzinnych zapiskach. Jeżeli chodzi o "artystów- studentów", to nawet po studiach nie będą artystami. Talent się ma, albo nie. Nie jest to rzecz, której można się nauczyć. A amatorskie pomysły często są dużo bardziej trafione niż "profesjonalne". Tak jak choćby te kafle. Chcę zobaczyć jak ktoś bierze 5 kafli po kilka kilo każdy do bagażu podręcznego i zobaczyć minę osoby obdarowanej. Temat: Warmia na stole czyli powstaje książka kucharsk... To Rafale doszliśmy do konsensusu, widzimy problem jednakowo. Ale na to nie mamy wpływu. Jedno co można zrobić przy tak dużej ilości wydawanych książek to zbojkotować ją w kupnie, bo dla paru interesujących nas przepisów nie warto inwestować w książkę. Ten typ ksiązki powinien być wyjątkowy i tylko warmiński nie mieszając ja z innymi kulturami. Ale wiesz, marzy mi się wydanie ksiązki z przyśpiewkami warmińskimi, one zostają całkowicie zapomniane i wyparte, a przecież w te jesienno zimowe długie wieczory Warmiacy się świetnie zabawiali i nie jedna ich pieśń stałaby się dziś przebojem regionalnym. Takie pieśni mają wszystkie regiony jaka jest ich specyfika , jak one łączą ludzi w regionalizm. Zobacz na pieśni romskie, góralskie czy śląskie. Ta strona Olsztyn pamiątki to nie powinna mieć tylko wymiar materialny ale też coś z ducha warmińskiego. Z gawędami Cyfusa to wspaniały pomysł. Może coś z Piechockego ze zdjeciami, ale nie chcę doradzać , bo pomyślisz sobie , że szukam dziury w całym , a samą stronką jak mówiłam jestem zachwycona. Posłuchaj tego ......... coś na nutę góralską schlesien.nwgw.de/m/Baciary/A_cyje_to_konie.mp3 I wiesz, teraz czytam jeszcze wspaniałą trasę turystyczną, to też doskonały pomysł, żeby umiescić je na stronce. Można sobie oczami wyobraźni powspominać. Temat: kwaśnica Pore uwog: Po piyrse kwaśnicy sie nie przetrzymuje w lodówkach, bo jest pote nie do zjedzynio. Warzy się jom zawse i podaje na świyzo! Zodnyk mięt ani lubcyków. Prowdziwe przepisy podałak wceśniyj, nie musi być na baraninie, osobiście jym ino na zioberkak wędzonych, abo gęsinie, abo wieprzowinie. Wcale nie musi mi grać przy jedzyniu Zokopower, haj! Co to cepry nie wymyślajom.... Jo juz na tyn temat pisała, ze abo baba jest w ciąży z włosnym chłopeckiem , abo z niepilcym zzo granicy. Kie to mo być góralskie jadło i po góralsku uwarzone i podane , to nie modyfikujcie na syćkie boki i nie godojcie ze to góralskie. Nie wciskać kitu ludziskom do głowicek, haj! Telo.Pozdr. Temat: Regionalny przepis na połcie,ale nie te ze słonia. Regionalny przepis na połcie,ale nie te ze słonia. Elbląskie "Połcie" to jak goralski 'oscypek' i wrocławska słynna_bułka (nazwe zapomniałam). Więc tak: Jako produkt spożywczy tu używamy tłuszcz znajdujacy sie na bokach i grzbiecie świń (Słoninowych rasy nierogacizny). Przyrządzamy jajecznice. Zatapiamy słoninę na smalec, dodajemy i okraszamy potrawe słoniną. Mozna przyzdobić skwarkami ze słoninki. i zjeść z ziemniakami ze słoninką. Smacznego ! Temat: chleb jęczmienny Swoistym rodzajem podpłomyków są góralskie moskole. W literaturze określane są także nazwą podhalańskiego chleba, chleba góralskiego albo chlebusia skolnej (kamienistej) ziemi. Moskol był to placek owsiany, jęczmienny lub żytni, pieczony z dodatkiem gotowanych ziemniaków. Zagniecione na twardo ciasto rozpłaszczano dłonią, następnie pieczono na blasze, dawniej na nalepie, na ruszcie w rozżarzonym popiele, którym przykrywano ruszt wraz z ciastem, lub w zgłębieniu pieca, zwanym przypiecnikiem, skąd wymieciono węgiel drzewny. Konsystencja moskala była zakalcowata, na powierzchni był on gładki, a na przełomie ostry z powodu dużej zawartości plew owsa. Była to jedna z droższych potraw ze względu na duże zużycie mąki do jej wyrobu. Moskole dawano dzieciom do szkoły i dorosłym po ciężkiej pracy, zwłaszcza w czasie żniw. Moskole piecze się na Podhalu także dziś, choć według nieco zmienionych przepisów. www.potrawyregionalne.pl/193,Chleb.htm?action=more&id=2978 Temat: Sąd Najwyższy o złagodzeniu kary Nie wiem, czy genialne, czy niegenialne, w kazdym razie podjęte przez powołany do tego organ. Tak się składa, że o to, jak nalezy bezpiecznie budowac mosty nie pyta się starych górali lecz fachowców. Tak samo o to jak prowadzić operacje na otwartym sercu nie pyta się górali (nawet najstarszych) lecz specjalistów od chirurgii serca. Po to w każdym Państwie istnieje sąd najwyższy, żeby rozstrzygać poważne wątpliwości prawne. Ty chyba zazdrościsz, że to nie Ciebie spytano jak ten przepis rozumieć, ale tak już jest ten świat urządzony, że od tego akurat jest sąd najwyższy. Temat: Niewolnictwo w górach > potwierdzają moje wcześniejsze spostrzeżenia: > > "Sezon jesiennych wycieczek w góry właśnie się rozpoczął, tymczasem w > środowisku przewodnickim wrze. Padają oskarżenia o przekraczanie uprawnień i > niskie kwalifikacje, rozsyłane są donosy, komuś z zemsty wybito szyby w > samochodzie. Co się dzieje? > (...) emocje muszą być nieliche, skoro donosy trafiają do wszystkich świętych, > prokuratury nie wyłączając (...) doszło do gwałtownych kłótni (...) > Trudno się oprzeć wrażeniu, że chodzi głównie o pieniądze. > (...) polski przepis, nakładający na grupy dziesięcioosobowe, wybierające się > powyżej 1000 m n.p.m., obowiązek wynajmowania przewodnika, to swoiste curiosum. > > Nawet w Alpach nie ma takiego przymusu. Ostatnio GOPR wystąpił z wnioskiem, by > kryterium złagodzić do 1300 m n.p.m." no coz - nic nowego - tak jak ostatnio sie poklocili gorale pod skrzycznym i poustawiali barieki przez nartostrady, to teraz gorale z zakopca beda scinac drzewa, zeby NIKT nie mogl wychodzic na szlaki :-))) Temat: Przepis na Polaków Przepis na Polaków Polacy, Naród Polski to jedno wielkie ciasto, wymieszane i upieczone w ogniu historii niczym staropolski sękacz. Polacy lwowscy i Ci z Małopolskich Wschodniej to bakalie, Polacy z Wileńszczyzny to rodzynki, Ślązacy to garść soli do smaku, Polacy z Podlasia, Lubelszczyzny i Zamojszczyzny to miód i mleko, Górale to kilka kropel alkoholu, a cała reszta to tylko wypełniacz - mąka i woda, z wyjątkiem może Warszawiaków, którzy stanowią co najwyżej proszek do pieczenia . Piłsudski Józek powiedział kiedyś, że Polska jest jak obwarzanek - wszystko to co najlepsze jest na jej brzegach. I jest w tym powiedzeniu dużo racji. Temat: Potrzebny przepis na zacierkową Nie wim czy jedliście zupę mleczną z zacierkami z ziemniaków. U nas robiło się zupę z kluskami kładzionymi z podobnego przepisu. Przepis na kluski z kuchni góralskiej. Kluski scykane Ziemniaki zetrzeć na tarce. Dokładnie odcisnąć do miseczki. Masę posolić Z miski zlać płyn a osiadły na dole krochmal dodać do ziemniaków wyrobić na gęstą masę (dodać trochę mąki ziemniaczanej). I scykać, to znaczy wyciskać z dłoni kluski na wrzącą wodę. Ugotować do miękkości i odcedzić. Można podawać z cebulką i skwarkami lub z mlekiem. Z bardzo smacznych zup jadłam u teściowej zupę kartoflankę z zasmażaną śmietaną. Ziemniaki almy,dobra woda ze studni i włoszczyzna z własnego ogródka. Smietanę wiejską wlewało się na dużą patelnię i mieszało na małym ogniu. Trzeba było przy niej stać ( tak jak przy kajmaku) i przez cały czas mieszać. Musiała się śmietana gotować aby odparować wodę. Po pewnym czsie zaczęła przywierać do patelni i wytapiał się z niej tłuszcz. Wtedy należało bardzo dokładnie mieszać aby się nie spaliło. Jak zacznie się złocić i powstaną "skwareczki" należy patelnię zdjąć z ognia. Wlać zupę i dołożyć stopioną śmietanę. Ma kwaskowy smak. Jest pyszna. Taką śmietaną można było polewać kopytka, pierogi i kluski coś w rodzaju kopytek ale zmieszane z serem. Niezapomniany smak. Temat: lubię jeździć po deszczu bo nie ma górali na droga o, pędzący lider z niskim IQ na makrokeszu się odezwał, właśnie o takich jak ty pisałem nie pisałem nigdzie, że nie ustępuję, jestem wyluzowany, uprzejmy i kulturalny, więc wisi mi czy mnie ktoś wyprzedzi czy nie, pisałem że nie lubię chamstwa na góralach i hamowania na moim tylnym kole. a przepisy mówią też o dzwonkach, których górale nie mają, gdybym usłyszał dzwonek z tyłu, to bym nawet wcześniej ustąpił, jasne, czy przepisać wolniej mi dużymi literami? Temat: słów kilka o światłach syrena_105_lux napisał: > habudzik napisał: > > > Goowno Ci do tego czy zrozumiałem . Przepis jest i jest nie ze wględu na > takich > > górali tylko ze względu na to że podobno pomaga to w bezpieczniejszym > poruszani > > u > > siuę po drodze . > > Chamstwo i drobnomieszczaństwo. Czyje ? Moje? Chyba śnisz . Odpowiedziałem Ci w tonie w jakim do Ciebie dociera . Przepis wprowadzono dla tego że cała banda kretynów > wyłącza światła z końcem lutego i zapala dopiero w październiku bez względu na > warunki atmosferyczne. Tak postępują kierowcy w wielu krajach Europy a jednak nie ma tam takiego obowiązku . Temat: Komentuje wnuk Józefa Piłsudskiego nikita121 napisała: > szepiet.07 napisał: > > > Gość portalu: Andy napisał(a): > > > > > Wyrzucic łobuza z Rady. Przeciez to nie jest miejsce dla kretynów.. > . > > NIESTETY NAWET KRETYNA WYRZUCIĆ Z RADY SIĘ NIE DA, BO TAK MÓWIĄ GŁUPIE > PRZEPISY > Więc kretyn troche jeszcze poskacze. Tylko u górali ten z KC nie bedzie > skakał... Szkoda, że go górale w tych Stanach nie dopadli... Temat: Przepis na Polaków castorp napisał: > Polacy, Naród Polski to jedno wielkie ciasto, wymieszane i upieczone w ogniu > historii niczym staropolski sękacz. > Polacy lwowscy i Ci z Małopolskich Wschodniej to bakalie, Polacy z > Wileńszczyzny to rodzynki, Ślązacy to garść soli do smaku, Polacy z Podlasia, > Lubelszczyzny i Zamojszczyzny to miód i mleko, Górale to kilka kropel > alkoholu, a cała reszta to tylko wypełniacz - mąka i woda, z wyjątkiem może > Warszawiaków, którzy stanowią co najwyżej proszek do pieczenia . > > Piłsudski Józek powiedział kiedyś, że Polska jest jak obwarzanek - wszystko > to co najlepsze jest na jej brzegach. I jest w tym powiedzeniu dużo racji. > Podoba mi się ten przepis castorp. Mam jednak jedną uwagę, brakuje mi tu Kaszubów! > Temat: Góralsko herbatka A tak naprawdę jak to z herbatą było na Podhalu? Stosunkowo wcześnie dotarła do góralskich chałup. Parzono ją w niewielkich ilościach , nadrabiając zły smak cukrem. Niektórzy górale odnosili się jednak nieufnie do tego nowoczesnego napoju, przedkładając nade wszystko napary z ziół . Zbierano kwiat lipowy, liście mięty, dziurawiec, liście borówek, rumianek, macierzankę. Szczególnie atrakcyjny był napój ze słomy owsianej. Posłodzony do smaku, zaskakuje oryginalnym aromatem i smakiem. A o to przepis na herbatę ze słomy owsianej: Wysuszoną owsianą słomę pociąć na kawałki, zalać wrzącą wodą i gotować 15 minut pod przykryciem. Posłodzić. Pić przestudzoną. Wpływa dobrze na trawienie i przemianę materii, co nie omieszkano walory owsianej herbaty wyśpiewać: A my Poronianki takie my cieniutkie, ej, bo my se jodomy ej, potrawy lekutkie. Potrawy lekutkie i z ziółek herbatke, za to my se zawse w pasie okręglutkie ( na miejsce ziółek wstawić odpowiednie ziółko). Hale przecie herbatki samej sie nie piyło, racej niom popijało jedzynie, a jakie, to zaś inkskym razym. Telo. Wyprógujcie! Temat: obiodpauza! laband napisał: > zupa ze czerstwych kawaukow chleba ze swojskim szmalcym abo masuym do tego > mocka pokrotego czosnku, trocha Magi, sol i pieprz. Na koniec sie wszysko > zalywo gorkom wodom(wrzontkym) trocha pomiyszo i poczeko aze naciongnie ..., i > juz cza papac. > > Slonske Gorale robiom jom ze grzankami czosnkowymi i wlonym zoutkym na som > koniec do talyrza. > > To bouy ale nojajnfachowsze recepty . niykere robiom(we restauracjach np.) > wodzinka na rosole i swiyzym biouym chlebie. Daj przepis !! Jaki chleb to ma być i proporcje ? I smalec ze skwarkami czy bez ? Wrzuć mi przepis :) Dzieki:) Temat: Rekordowy deficyt budżetowy w USA ja też bym nie "przeceniał" ale po wielkości kosztów jakie nasze przedsiebiorstwa musiały ponieść aby "dostosować się do norm unijnych", na podstawie informacji o tym że unia wymaga certyfikatu od bacy produkującego oscypki, że unia "znormalizowała" swoimi przepisami nawet wielkość prezerwatyw wiem, że skala tego zjawiska jest ogromna. i nie chodzi tylko o lobbying bo czy przez lobbying powstał wymóg uzyskania certyfikatu na oscypka że górale sprzedają teraz "owcze serki" a nie oscypki. chodzi o jakąś koszmarną ideologię unijną która uznaje że obywatel na każdą w zasadzie działalność musi uzyskać zgodę, koncesję czy certyfikat od jakiegoś urzędu. to są gigantyczne koszty gospodarcze i społeczne. masa ludzi zamiast tworzyć coś pożytecznego dla wszystkich zajmuje się wypełnianiem unijnych papierów, kontrolowaniem tego wypełniania i ściganiem tych którzy nie wypełnili bądź wypełnili źle. Temat: Przewodnicy w Sudetach Czesto skłaniasz sie do uogólnień lub przyjmujesz własne doswiadczenia za wykładnię stanu faktycznego. Kontynuując Twój styl odpowiadam: rzadko -bo wolę indywidualnie- byłem uczestnikiem wycieczki której wynajęty przewodnik był geniuszem kompetencji. (Nie wiem czy to Tobie cos mówi ale byłem świadkiem pracy przewodnika o nazwisku Steć)ale tez doskonale zdaję sobie sprawę że są -jak wszędzie - partacze. Ale czy to upoważnia zaraz do wydawania opinii o wszystkich? Zas wywalczony przez lobby przepis zoobowiązujący grupy do wynajmowania przewodników nie jest akurat ,Kube tu u nas taki głupi. Może jest to także chęć powściągnięcia niektórych zbyt krewkich turystów. W końcu jak te nasze góry cierpią z powodu zbyt wielkiej ilości zwiedzajacych widać już wszędzie. Syf na szlakach ,coraz częstsze smarowanie sprayem po skałach to już powszedność. A puścić ich jeszcze samopas to w niektórych przypadkach wręcz zawalenie gór. no i ostatnia nowość z Tatr,z bezsprzecznie ceniona przez Ciebie tradycja góralska,napad i rabunek turystki. Czyli rozwijamy sie. A tak nawiasem, jadę dzisiaj moim Kellysem na rozdroże izerskie i dalej na Gierczyn i przez Proszową,Antonówek,Chromiec na Kozią Szyje i Kopaniec,Wola kromnowska,zielonym na Wojcieszyce i asfaltem do domu. Bez przewodnika.Ewentualny deszcz wliczony jako atrakcja bo to deszcz majowy. Temat: Bacowie patrzą wilkiem na ekologów ekofaszysci Bez przesady - kretynskie przepisy jak kara 12000zl za wyciecie kilkuletniej choinki sa przegieciem w druga strone. Jesli ekofaszysci dadza (z moich podatkow) 12000zl za kazda owce zagryziona przez wilka, gorale beda ich po nogach calowac, ba - zaczna hodowac wilki! ;) BTW: Obszar TPN juz raz zostal pociety na deski (czy tam cokolwiek). Te _wspaniale_ swierki, ktorych tak bronicie, zostaly tam nasadzone sztucznie, z nasion przywiezionych z poludnia europy! A hale w Gorcach musza byc koszone spalinowymi kosiarkami, poniewaz brak "rabunkowego" wypasu owiec zagrozil niektorym gatunkom roslin... :P Temat: Narciarze, kaski! Narciarze, kaski! proponuję ,aby w ustawie wprowadzono przepis , który nakazuje zdobycie za pieniądze uprawnień do jazdy na nartach na stokach narciarskich oczywistą oczywistością jest ,że uprawnieni do szkolenia będą wyłącznie ratownicy i opłata za godzinę szkolenia nie może być niższa niż 200zł (może być wyższa ) a ilość godzin szkolenia nie może być niższa niż ta ,która obowiązuje na prawo jazdy bo niby jaka jest różnica tym jazda i tym jazda oprócz tego powinien być płatny egzamin państwowy dający prawo jazdy kategorii N czyli narty , Ł czyli łyżwy lub S czyli snowbord wówczas będzie porządek i dutki dla górali za kursy nie ma znaczenia ,że jak ktoś jedzie na nartach z własnej woli to sam ponosi ryzyko z tym związane i jak sie nie ubezpieczy to on lub jego rodzina zapłaci za skutki jego zabawy a jak nie dadzą rady finasowo to zostanie pochowany na koszt skarbu co wyjdzie taniej niż wielotygodniowe leczenie a jak gamoń nie ma kasy na leczenie to niech nie jeździ na nartach i wtedy będzie sprawiedliwie a nie ,że ja nie jeżdżąc na nartach z moich podatków finansuję ratunek i leczenie narciarzy ale mnie nikt niczego nie finansuje sam muszę zadbać o siebie dosyć już haseł Temat: Jak zrobić kapuśniak z kwaśnej kapusty???? Gość portalu: Kapuściana głowa napisał(a): > Właściwie to ciągle nie wiem,czy kapuśniak i kwaśnica to jest to samo?Nie > ważne,powiedzcie mi ,jak się gotuje kapuśniak ,bo ślinka mi leci od > tygodnia!!! Przyznam, że ja nie tak dawno dowiedziałam się jaka jest różnica pomiędzy kwaśnicą a kapuśniakiem. Kapuśniak znałam i czasem robię ale kwaśnicę jadłam pierwszy raz dwa lata temu w Polsce. Mam natomiast dobrą znajomą, która jest rodowitą góralką i wytłumaczyła mi co to jest prawdziwa góralska kwaśnica. Zostałam nawet takową potrawą poczęstowana, na własne życzenie. Jest to zupa na rosole wieprzowym, do której dodaje się kwasu z kapusty i podaje z ziemniakami.Ot i tyle. Ja natomiast trochę zmodernizowałam przepis i na grzebieciku kurzym gotuję rosół, wrzucam oczywiście jarzyny, jedno opakowanie kapusty kiszonej razem z sokiem (500g), dwa ząbki czosnku, liść laurowy, 1 cebulę (kostka) podsmażoną na maśle, pieprz. Podaje z chlebem. Najlepiej smakuje w letnie dni. Kapuśniak dla mnie musi byc na wędzonce, z kawałkami mięsa no i oczywiście gęściejszy .... Temat: Babunia w spozywczym Przepis Nessie-Ćwierciakiewiczówny przedni, choć Książąt na rynku (garmażeryjno- matrymonialnym) mało, myślę że panny powinny spróbować. Pierś Książęca ( z indyka chyba) w sklepach krakowskich śmieszy i przestrasza. Pamiętam jeszcze upiornawe hasło "wędlinki z Kasinki" które ilustruje -a jakże, fotka góralskiej dziewusi. Na wakacjach do kwiku w sklepikach warmińsko- mazurskich doprowadzały mnie WĘDLINY Z ŁYSYCH. Kiełbasa z Łysych, szynka z Łysych i dalej w ten deseń. Normalnie, mrożkowska Baronowa Kotłubaj się przypomina. Temat: Dantejskie sceny pod Gubałówką W tym jest racja że państwo jako takie jest zorganizowaną mafią a każdy jego przedstawiciel tzw. biurwa jest wrogiem śmiertelnym dla każdego.To nie nasze państwo tylko kleru i biurokracji uwłaszczającej się na pracy innych.Jeśli do tego dodać że jest głównym i najgrożniejszym złodziejem to wiadomo jak się zachowywać.W każdym razie nie tak aby podtrzymywać system po pierwsze wymyśliś idiotyczny przepis,drugie powołać dużą grupę biurwów do pilnowania tego idiotyzmu a potem egzekwować bezwzglednie ten idiotyzm kosztem współziomkow no i wreszcie gnać co pierwszego po kasę za wzorowo przypilnowany interes.A że niczemu on nie służy tylko dręczeniu;no to kogo to obchodzi.Ile jest takich idiotyzmów nie tylko w podatkach dla równych i równiejszych,w prawie choćby budowlanym czy przykładowo światła w samochodzie w pełnym słońcu.Tu życie staje się niemożliwe.Górale mają rację że omijają te patologie tworzone na zamówienie określonych osób czy biurwowego pasożytniczego aparatu.Szkoda inicjatywy i dręczonych ludzi i to wszędzie nie tylko w Zakopcu. Temat: Babunia w spozywczym uccello napisała: > Przepis Nessie-Ćwierciakiewiczówny przedni, choć Książąt na rynku > (garmażeryjno- matrymonialnym) mało, myślę że panny powinny > spróbować. > Pierś Książęca ( z indyka chyba) w sklepach krakowskich śmieszy i > przestrasza. Pamiętam jeszcze upiornawe hasło "wędlinki z Kasinki" > które ilustruje -a jakże, fotka góralskiej dziewusi. Na wakacjach do > kwiku w sklepikach warmińsko- mazurskich doprowadzały mnie WĘDLINY Z > ŁYSYCH. Kiełbasa z Łysych, szynka z Łysych i dalej w ten deseń. > > Normalnie, mrożkowska Baronowa Kotłubaj się przypomina. Raczej gombrowiczowska hrabina Kotłubaj. ;-) Temat: Kulinarne gusta Polakow Chicarica pozwolisz, że podpiszę się pod tym co napisałaś? Zdecydowanie zaliczam się do trzeciej grupy-nie bardzo jestem w stanie jeść codziennie obiadów tzw typowo polskich (no mielone, schabowe, bitki itp) bardzo mi smakują ale rzadziej-ostatnio po 2 tygodniach góralskiej kuchni w ferie jadłam sałatki i makaron przez tydzień:-) Staram się podawac jakąś pastę, chińszczyznę, sporo ryb żeby było różnorodnie. GP jest od dawna niewyczerpanym źródłem natchnienia a stwierdzenie, że nic ciekawego w niej nie ma to wg mnie absurd, trzeba miec nieźle w tyłku przewrócone żeby chcieć czytać tylko wysublimowane przepisy:-) Temat: Desant LPR na "Wiadomości"? Mógłbyś więcej napisać o manipulantach? Piszesz ogólnikowo jak strachliwy albo populistyczny polityk: trzeba zrobić, należy się, ktoś zawłaszcza itp. nawet Gomułka był bardziej konkretny kiedy mówił: "każda fura gnoju wywieziona na pole to poważny cios dla imperializmu". Schemat oczywiście od wieków jest taki sam, jedynie przepisy regulują te monopole. Jezeli masz firmę to wiesz że chciałbyś jak najwięcej zarobić i jak nadłużej się utrzymac się na rynku, kwestia czy masz siły i środki by ten cel osiągnąć, dlatego tez niektórzy tak tęsknie wspominają PRL-długa seria produkcyjna i zbyt zapewniony oraz samonapędzająca się powiastka że mamy najlepsze wyroby i dlatego konkurencja chce nas wykupic i zlikwidować, tylko po co w takim razie tyle inwestycji poczyniono i dlaczego przestano produkować poloneza, podobno był niewiele gorszy od mercedesa 20-to letniego. ja wiem, konkurencja nas zniszczyła żeby sprzedać swoje badziewie:) Wypadało by dopowiedzieć że to Żydzi ale nie wiem ile maja udziałów w koncernach samochodowych? To w czyim interesie może być to status quo w mediach, pewnie górali z Synaju bo z Kaukaskimi prezydent wypalił fajke pokoju. Temat: Dorożkarski koń padł na Starówce w Warszawie Polityczna bando z Wiejskiej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bandziory z Wiejskiej! To wasza wina,że nie ma żadnych przepisów które chroniłyby konie dorożkarskie przed zwyrodniałymi właścicielami! Górale chleją,warszawiacy i krakowiacy w upał katują konia byle zarobić. TO SKANDAL I WSTYD TA ŚMIERĆ! Mam nadzieję,że kolejna śmierc będzie w sejmie,jak wam klima padnie cholerne leniwe bandziory!!!! Temat: Nie tkwij w korkach, tramwaj czeka 182 nie zawsze jedzie raz na pol godziny, ale taka rzadka czestotliwosc motywuje zapewne (jak w kazdej firmie, nie tylko w ZiKiT) oplacalnosc: do Olszy mozna dostac sie na kilka innych sposobow (chocby z al. 29 Listopada), wiec to autobus dodatkowy, nie zas taki, ktory ma miec glowne obciazenie pasazerow. Podobnie ma sie rzecz z posotalymi liniami: 149 moze byc dobrym przykladem, masz na gorali np.: 123, co daje Ci szanse na dywersyfikacje sposobow dojazdu. Tak dziala kazda firma. A co do motorniczych: najglupszy motorniczy powinien byc madrzejszy niz najglupszy przepis. Temat: Rowerzyści Jeżdżę rowerem i samochodem. Uważam że przy rowerze ważniejsze są odblaski niż światło (no chyba że bardzo dobre). Odblaski w świetle samochodowym widać wcześniej niż świetlik z dynama. Uważam za karygodne wyjeżdżanie na drogę po zmroku bez odblasku na tylnym błotniku, jak i na pedałach. Takie rowery nie powinny poruszać się po jezdni po zmroku. "Górale" kupowane sa dzieciom na komunię. Dla bezpieczeństw dzieci wozi się je na wsiach gimbusami. Kiedy już przyjadą do domu to kilka godzin ujeżdżają pod domem (oczywiście na jezdni) na tych góralach, światło najczęściej psuje się po kilku tygodniach, a odblaski odpadają po pierwszych wywrotkach. Niestety widząc rower lepiej z góry zakładać iż nie pojedzie zgodnie z przepisami, w szczególności, że skręci nagle w lewo w miejscu gdzie się nie spodziewamy. Temat: Pobicie klientów Tesco I co w tym dziwnego - codzienny dzień polaków-katolików. Czasem bardziej ktoś oberwie, czasem mniej. Stawanie dodowatych panienek na miejscach dla inwalidów bądź matek z dziećmi to norma, i to na dodatek podziwiana przez większość społeczeństwa. Mnie raduje w tej sytuacji postawa policji - oni spokojnie sobie czekają. Nie trzeba nikogo sprawdzać, nie trzeba nikogo szukać - mijają dni, a oni "czekają" i oczywiście robią to zgodnie ze swoimi przepisami. Swołocz, jedna z wielu w tym chamgrajdole, obok górniczków, górali z zakopca, stoczniowców, rolniczków i kilku podobnych im "grup społecznych". Temat: A'propos okołowarszawskich dyskusji drpawelek napisał: > Miasta, poza paroma ulicami w srodmiesciach - sa zastraszajaco do > siebie podobne w swojej brzydocie i bardzo polskim chaosie. Trzeba > byc slepym, zeby tego nie dostrzegac. Nie chce byc slepcem, ale w Polsce byloby to wygodne :-( A najgorsze jest to, ze jeszcze w na poczatku lat 70. widac bylo to, czego nie zdarzyli pozaslaniac i poniszczyc komunisci. A potem zaczelismy HUUURRRRRAAAA budowac... I budujemy tak do dzis :-/ Przeciez nawet najnowsze budowle, z umykajacymi w zalewie tandety i potworkow wyjatkami, to straszne badziewie. Czasem nawet nie badziewie. Tylko, ze obiektywnie na planach i wizualizacjach piekny projekt, po wybudowaniu wyglada obco - w Polsce prawie w ogole nie istnieje cos takiego jak dopasowanie architektury do regionu czy, akceptujac "dobro zastane", do sasiedniej zabudowy, mimo przepisow budowlanych, planow zagospodarowania czy pozwolen na budowe, w ktorych urzedas jakoby ma zapoznac sie z projektem (moze urzednicy od budownictwa sa niedowidzacy...?) I stad plazowa willa (w stylu Nowej Anglii) w Zakopanem i dom goralski (z zapozyczeniami od Bieszczad, po Karkonosze) na Mazowszu czy nad morzem. A wszystko powsadzane jak rodzyny pomiedzy pokomunistyczna betonowa tandete (choc jak patrze na niektore wspolczesne gargamele, to blokowiska jawia mi sie oaza ladu, spokoju i architektury), czasem szumnie modernizmem zwana :-P I wszystko okraszone kompletnym bezholowiem reklamowo-szyldowo-billboardowym... Cala Polska wyglada dzieki temu jak slamsowate przedmiescia amerykanskich miast. Wcale mi sie to nie podoba. Temat: TVN w tej chwili o jakosci polskich wedlin-warto! Polskie TANIE wędliny są rzeczywiście kiepskie. Dlatego, oprócz pieczenia i gotowania (mało kto ma przygomową wędzarnię)warto kupować wędliny z górnej półki, np. pastrami czy kindziuk. Albo wyroby z góralskiej beczki, czyli naturalnie wędzone. Dzięki, Jarku Zielona Pietruszko, za kilka śwetnych przepisów ;) ( TVN dostał zlecenie akurat na Constar, a tydzień później wyemitowano program, w którym pokazano, że Constarowskie praktyki są powszechne. Mało tego - są staropolskie. Patent na odświeżanie kiełbasy podaje ... Ćwierciakiewiczowa. Ale kto dziś czyta Ćwierciakiewiczową? ;((( Temat: "Oboszczenie" i "nie konieczenie" "Oboszczenie" i "nie konieczenie" Ortografia, interpunkcja i drukowane literki jak w oryginale: 0.04.2008 ZAKOPIANKA - OKOLICE NOWEGO TARGU STRAGANY NA KTORYCH GORALE SPRZEDAJA OSCYPKI ZE WZGLEDU NA OBOSZCZENIA UE MOZE BYC SPRZEDAWANY OD 15 MAJA DO KONCA PAZDZIERNIKA - HANDLUJACY OBCHODZA TE PRZEPISY ZMIENIAJAC NAZWE SPRZEDAWANEGO SERA - W NIEKTORYCH PUNKTACH OBOK SERA SPRZEDAWANE SA INNE WYROBY NIE KONIECZNIE REGIONALNE (miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,5174412.html) Jezeli nawet prasa krajowa takie byky sadzi, to co tu sie dziwic dzieciom w szkole? Temat: Degustatorzy!!! Z rodzimych pyszności ostatnio popijałam "gruszkówkę łącką". Hmmmmm ... wszystko się chowa! Moc ma niebywałą (pali się) a smak....niebo w gębie. Kto ma możliwość - niech spróbuje. Warto! Ciekawe. Z dobrych zrodel wiem, ze gruszkowka powstala z braku sliwy (mrozy jakies czy cus) w poprzednim sezonie, a ze stary przepis mowil wyraznie "kilo gruszek bergamutek" to gorale dystylowali gruszki. Osobiscie nadal wole Sliwowice. Gruszkowke testowalem na wiosne, bezposrednia dostawa z Beskidu Sadeckiego. Smak podobny do niemieckiego Willego - William Pear Schnapps. I tak to z braku laku kit wyszedl przedni... Temat: Radziszewski zatrzymał Podhale Radziszewski zatrzymał Podhale Jesteś Pan Kibic Podhala ale bądź Pan jako dziennikarz obiektywny zawsze. Podhale przegrało pomimo 4 na lewo załatwionych graczy(swoją drogą skandal nie z tej ziemi choć zgodny z przepisami - dlaczego ani słowa o tym?)! pomimo wielu znakomitych sytuacji. pomimo wielu kar dla Cracovii w tym 2-ch gier 3 na 5. Kary w 3 tercji były efektem ewidentnych fauli górali. Cracovia wygrała szczęśliwie ale zasłużenie. Brednie pana PYsza o jakims faworyzowaniu świadczą ,ze gostek pogubił się ze szczętem... Temat: Polacy chyba nie maja honoru a Amerykanie rozumu. Maciek napisal;"Gdyby Polacy mieli honor, to by zbojkotowali wyjazdy do USA" Tyle w temacie, brawo amerykańskie biurwy konsulatach :) ODP: Maciek nakreciles sie niepotrzebnie. Przepisy US sa takie same dla Gorali jak i kazdego innego osobnika z innych zakatkow swiata - czyli upierdliwe... Jak ktos ma cierpliwosc to leci, jak nie, to wybiera inne strony. hehehe A z 'biurwa' jeszcze nikt nie wygral. No chyba, ze zadedykowal swoje zycie walce z wiatrakami...czyli praca u podstaw nad 'biurwami' Pozdrawiam Kan Temat: Ml - o Owsiaku (Miedzy kawa a herbatka) - a moze to reakcja na to ze tyle lat nie bylo wolno - ML. - ile lat Nowa Huta czekala nz kosciol - gdyby nie papiez to jeszcze pare lat by pewno czekala. A gorale,jak chcieli postawic kapliczke - to w ciagu jednej nocy to robili - bo jak byl dach polozony to juz nie podlegalo rozbiorce - jakies takie byly dziwne przepisy (to pamietam z wczesnego dziecinstwa,wiec nie wiem dokladnie jak bylo). Co do Swiatyni Dziekczynnienia,ktora ma powstac od czasow Krola Jana Sobieskiego - to pozostaje mi tylko ubolewac,ze nie zdecydowano sie na projekt ,ktory wygral pierwotnie kokurs z ogromym terenem w okol ,bedacym raz miejscem zgromadzen ,raz rodzajem sadzawki czy raczej brodzika z fontannami ,a sama swiatynia ukryta we wnetrzu pagorka. Wielkie dziela architektury powstawaly czesto jako wyraz potrzeby czlowieka skierowania swoich mysli gdzies indziej - nie tylko w strone potrzeb fizycznych. Tez uwazam ,ze niektore koscioly powinny byc mniejsze - ale budowane sa przez spolecznosci parafialne - i trudno tu kogos zmuszac do czegos. Ide dalej do herbatki , a potem wroce ,pa! Acha,przypomniala mi sie rozmowa z pewnym ksiedzem,ktory tez buduje kosciol - ludzie chca miec swoj kosciol,blisko .Kilka kilometrow to juz dla nich teraz daleko ,mimo ze maja samochody. Wiec moze taka jest potrzeba? Temat: Przerwać milczenie owiec to po prostu podłość! najpierw robią wilkom darmową stołówkę, uczą je - jak najłatwiej zdobyć pożywienie - a potem będzie wielki krzyk i bajki o "wilkach - mordecach"! i znów polowanie. Wilki są pod ochroną i powinny pod nią zostać. A za taką głupotę tych podłych małych ludzi - to trzeba ogłosić sezon łowiecki na "pastuchów i górali". Głupie sztuki do odstrzału i po kłopocie... I jeszcze jedno skoro sami nie dbają o swoje stada - nie powinni dostawać żadnego odszkodowania. A jeżeli hodowla jest nieopłacalna - to niech się przekwalifikują. A w ogóle -to gdzie jest to TOWARZYSTWO OCHRONY ZWIERZĄT? co z przepisami karnymi chroniącymi zwierzęta? Temat: Republika Śląska ponad narodami Co mam udowadniać? Fakty? Bo faktem jest, że w Pol Co mam udowadniać? Fakty? Bo faktem jest, że w Polsce nie ma narodowości śląskiej i podałem wcześniej źródła to dokumentujące. Jeśli twierdzisz inaczej to podaj swoje źródła. Autonomia dla Ślązaków? Proszę bardzo. Taka sama jak dla Wielkopolan, Bydgoszczan, Pomorzan, Mazowszan, Górali Beskidzkich czy mieszakńców Pierdziszewa Dolnego stowarzyszonych w Związku Ludności Pierdziszewsko-Dolnej. W ramach obowiązujących przepisów samorządowych. Ale w tych wypadkach żadnych określeń typu „narodowość”, „mniejszość narodowa” i czymkolwiek w nazwie co kojarzy się z „narodem”. Takie jest stanowiska Państwa Polskiego i ja takie w pełni popieram. Jak mi pokażesz, że gdzieś jakieś władze polskie zarejestrowały cokolwiek co ma w nazwie „narodowość śląską” to pogadamy. Temat: UWAGA - Wizy na Karaiby Po pierwsze, stałem sobie właśnie niedawno (kilka dni temu) na przejściu granicznym malezyjsko-tajskim i dokładnie przestudiowałem sobie wywieszone na tablicy ogłoszeń przepisy wizowe. Wynikało z nich, że większość obywateli państw UE (a także np. Turcji) nie potrzebuje wiz do Tajlandii. Potem szły różne kategorie wiz "on arrival" - dwumiesięczne, miesięczne i najpodlejsze - dwutygodniowe (dla różnych państw afrykańskich, biedniejszych państw azjatyckich itp.). Pytanie za 1 punkt (więcej nie daję, bo odpowiedź jest oczywista) - w jakiej grupie znaleźli się Polacy? Po drugie, w kwestii wiz chodzi chyba o wyciągnięcie dodatkowej kasy, a nie o względy bezpieczeństwa. W mistrzostwach nie uczestniczą reprezentacje USA, Włoch, Hiszpanii, Niemiec, Holandii - a ich zwolniono z obowiązku wizowego. Obowiązek wizowy mają zaś Australijczycy, Nowozelandczycy, Pakistańczycy i Hindusi, którzy będą reprezentowani na mistrzostwach. Dla mnie jest to dyskryminacja i - o ile mi wiadomo - rządy Australii czy Nowej Zelandii prostestują. Nasz rząd zaś ma to w nosie. Bo głosy górali dorabiających w Stanach na czarno mają znaczenie, a iluż wyborców jeździ na Trynidad? Po drugei Temat: Czy ktoś był w miejscowości Trepalle.....? No, a skoro wspomniałem o tej budzie celników, to dorzucę jeszcze jedną anegdotkę usłyszaną od miejscowych górali. Ta niepozorna buda może okazać się b. groźna. Kilka lat temu włoscy celnicy ogłosili strajk i był to oczywiście "strajk włoski". Polega on na rygorystycznym przestrzeganiu wszystkich obowiązujących procedur i przepisów. No więc ci celnicy w budzie za Trepalle zaczęli dokładnie wybebeszać wszystkie pojazdy. Co się działo. Livigno wraz z Trepalle zostało praktycznie odcięte od świata. Podobno dochodziło do rękoczynów. Rząd włoski w szybkim tempie uwzględnił żądania celników, ale mieszkańcy do dziś wspominają to jak trzęsienie ziemi czy inną klęskę żywiołową. A skoro o celnikach to jeszcze ważna uwaga praktyczna. Najdogodniejszy dojazd do Livigno jest przez tunel przebity do Szwajcarii. Jeżeli zaopatrzyliście się w skrzynki naprawdę taniego alkoholu (czy aby nie najtańszego w UE?), to radzę zrezygnować z tej trasy. Szwajcarscy celnicy, chyba z nudów na tym odludziu, polują na "przemytników". A nawet jeżeli łaskawie was przepuszczą bez kontroli (bo akurat jedzą obiad, albo mają sjestę), to mogą was przetrzepać celnicy austriaccy przy wyjeździe ze Szwajcarii. Skonfiskują wam cały alkohol oprócz dozwolonych bodaj dwóch butelek, choć nie wiem czy i to zostawią. Co gorsza, mogą was wprowadzić do komputera, a to już klęska. Po co ryzykować? Lepiej wybrać drogę okrężną, zwiedzić przy okazji Weronę, i spokojnie powrócić przez Brenner. Temat: Stawiamy się korkom! Stawiamy się korkom! W Rzeszowie nie jest jeszcze tak żle, jest sporo możliwości jazdy alternatywnymi trasami, ulice są wyremontowane. Koszmar jest w Jaroslawiu a wynika on w znaczącym stopniu z fatalnego przestrzegania przepisow zwłaszcza przez pieszych. I co gorsza nikt na to nie reaguje, policjanta na przejściach dla pieszych nie widzieli najstarsi górali. Na dodatek do wydłużenia korków przyczyniają się przeprowadzacze, jeśli na przejście zjawi się nawet jedno dziecko, natychmiast zatrzymują ruch. A tam jeżdzi sporo tirów, więc natychmiast po każdym zatrzymaniu korek robi się co raz większy. Oczywiście każdy powinien zaczynać od siebie, np. nie powinno sie zatrzymywac z powodu urojonej uprzejmości by wpuścić jeden - dwa samochody, zatrzymując przy okazji za soba sto. Podobnie jest w Przemyślu , z tym że tam dla odmiany tragicznie jeżdżą kierowcy samochodów osobowych, na doidatek ulice sa w znacznym stopniu w fatalnym stanie. Temat: Na skręcie croolick napisał: > > v tam! trzecia goralska prawda ;-) Na samym poczatku, po otwarciu Lidla, gdy > jeszcze nie bylo pasa wlaczania sie do ruchu (powstal po jakims miesiacu/dwoch) > faktycznie byla lina przerywana ale pozniej podwojne ciagle pasy wymalowano a > niedawno je na nowo odmalowano i mozliwe, ze dlatego Ci sie wydaje, ze zmienion > o > organizacje ruchu. Znaczy się - przepisy łamałem nieustająco? :-O (nie mów nic ludziom z PiS-U, proszę) > > Teraz zmieniły się wymalowania na jezdni. > > odswiezono jedynie > Jeżeli były, to były zupełnie niewidoczne (croolick, a może TY masz na mysli NETTO??? Tam też robisz zakupy :-) i tam ten problem ze skręcaniem też jest (był?) taki sam. Temat: tour de.... Hamulec jest na koncu kierownicy, dostepny przy szerokim uchwycie. Manetki przerzutek na koncach "lemondki". Nie jest to jakis cud - koszmarnie niewygodna pozycja, nerwowe prowadzenie, koszt zakupu i eksploatacji tylko dla bogatych drużyn. Waga roweru min 6.8kg - całkiem spora, gdyby nie przepisy waga rowerów górali spadła by w okolice 5kg. Temat: Ach te paszporty... kasiapro1 napisała: > Ja chcesz wyleciec z malym dzieckiem z Pl a masz ty Pl paszport a dziecko inny > to nie wypuszcza.Tlumacza ze dziecko urodzone w Pl musi opuscic kraj na Pl > paszporcie. Moj syn jest urodzony w Polsce, ale lata bez problemu tam i z powrotem na brytyjskim paszporcie, w ktorym ma "place of birth: Warsaw, Poland". Nigdy sie nikt nie przyczepil na polskiej granicy. Tak wyglada praktyka, ale nie wiem, jakie sa dokladnie przepisy. Tego pewnie najstarsi gorale nie wiedza, bo tak sa skomplikowane. Temat: Komentuje wnuk Józefa Piłsudskiego szepiet.07 napisał: > Gość portalu: Andy napisał(a): > > > Wyrzucic łobuza z Rady. Przeciez to nie jest miejsce dla kretynów... > NIESTETY NAWET KRETYNA WYRZUCIĆ Z RADY SIĘ NIE DA, BO TAK MÓWIĄ GŁUPIE PRZEPISY Więc kretyn troche jeszcze poskacze. Tylko u górali ten z KC nie bedzie skakał... Temat: Polska jak sen wariata W calym, cywilizowanym swiecie obowiazuja przepisy prawa (ktore okreslaja co, gdzie i jakie mozna budowac) tylko u nas pan Frusto chce budowac co mu sie podoba i gdzie mu sie podoba.Panie Frusto dom ala chata goralska jest moze i dobry w gorach. Palacyk z (trzema kolumnami, tak)tez pewnie moze byc ale w dopowiednim miejscu ktore okresli osoba kompetentna czyli urbanista-architekt. Tak jak chce Pan Frusto to buduja w Mongolii. Temat: Ksiadz nie wierzy... Ksiadz nie wierzy... Jak donosi dzisiejszy "glos" gorale spod Czorsztyna klada posadzke w jednym z domo bozych jakich bez liku w szczecinie... nie wnikam w to, czy "duchowny" odprowadzil skladke ZUS, dal godziwa zaplate i locum goralom..i przestrzegal przepisow BHP... Interesuje mnie natomiast, czy fakt sprowadzenia sily roboczej z odleglego kranca kraju jest aktem nieufnosci w stosunku do mieszkancow "czerwonego" Pomorza czy tez niewiary w ich umiejetnosci manualne... Temat: co dzisiej warzycie A idzie zima a na zima niyma nic lepszego jak wodzionka. Tyn przepis to bou taki podstawowy. Wodzionka idzie robic na wiela wariacjow. We Slonskich Beskidach Gorale godajom na nia czosnkula i robiom jom ze grzonkami czoskowymi i wlywajom do talyrza zoutko - potym ino sie oblizujom. Wiym ize i po czeskyj stronie idzie to we restauracjach se obsztalowac (zamowic). Hej! Temat: Meczenie koni w drodze do Morskiego Oka Meczenie koni w drodze do Morskiego Oka Idac 17 wrzesnia droga do Morskiego Oka bylam swiadkiem, nagminnego lamania prawa i praw zwierzat.Otoz,gorale/wlasciciele bryczek,czy wozow/ wiecie o co mi chodzi,permanentnie lamia wszelkie przepisy, pakuja na te swoje wozy przerazajace ilosci osob ,nieraz prawie o 100% przekraczajac dopuszczalne normy.Konie jecza z wysilku,a sami woznicowie z obawy przed kontrola na parkingu, kaza zlazic kilku osobom na jakis czas przed koncem jazdy,i reszte trasy pokonuja wspolnie z zsadzonymi na piechote.Ludzie! prosze kogos z Zakopanego,komu nie jest obojetny los tych zwierzat,aby cos w tej sprawie uczynil.Mozna przeciez zrobic wyrywkowe kontrole, a nie zaspokoic wlasnego sumienia przez nakazanie przytwierdzenia do wozu informacji w dwoch jezykach;ze dopuszczalna ilosc osob to 15.Oni naprawde tego nie przestrzegaja.Czy dla pieniedzy czlowiek moze zrobic wszystko? To naprawde skandal wolajacy o nalezyta kare. Pozdrawiam serdecznie Zakopane,Czesc! Temat: Polska 20lecia miedzywojennego Gorąco polecam również Łozińskich "Życie codzienne i niecodzienne w przedwojennej Polsce". Jest tam o miastach , o wsi, o dworach i pałacach, o kabarecie, kinie, automobilistach i lotnikach a także o balach i bankietach - praktycznie jeśli chodzi o teść to poza przepisami kulinarnymi, znajdziesz tam wszystko to co jest w prztoczonych w poprzednim poście "Balach i bankietach..." Jeśli interesuje Cię literatura biograficzno-wspomnieniowa to polecam wpomnienia Aleksandry Piłsudskiej, "Ścieżkę obok drogi" Kazimiery Iłłakowiczówny, a także Tadeusza Wittlina gawędę o generale Bolesławie Wieniawie-Długoszowskiem pt. "Szabla i koń". Naprawdę warto przeczytać, bo jest to bardzo piękna i barwna postać, niesłusznie funkcjonująca w świadomości większości Polaków głównie jako "bonvivant" międzywojennej Warszawy. Oczywiście warto przeczytać "Marię i Magdalenę" Magdaleny Samozwaniec. Jeśli lubisz klimaty górsko -zakopiańskie to przeczytaj Rafała Malczewskiego "Od cepra do wariata", "Pępek świata, "Narktyk gór" - znajdziesz tam Tatry, Zakopane i górali i ceprów międzywojnia. A na koniec "coś " przywiezionego z wakacji spędzonych na Helu - "Jurata - kurort z niczego" Małgorzaty Abramowicz - o powstaniu Juraty, życiu i zabawach jej znanych i mniej znanych kuracjuszy okresu międzywojennego. Życzę miłej lektury. Temat: A Wodzionka pierona tysch byla dobro gynau tak samo mi idzie, ino ze jo wodzionka dalyj moga jesc choby i codziynnie. A na wodzionka je tysz mocka przepisow. Idzie niy dowac rajn czosku, ino ponaciyrac chlyb pozondnie czoskym, pokroc go we kostka, potym upiyc fajnie na masle, i to przidzie rajn do talyrza - reszta tak jak zawsze robic ) Gorale we Beskidach wlywajom na koniec do talyrza jeszcze zoutko ze jajka - naprawdy dobre to je!!! Temat: O co chodzi z Cyganami w Zgierzu? Byłem i nie rozu a własnie ,ze się trzyma:) pałacu bez sowitej łapówki koło gsu nie wybudujesz,góralskiej chaty na pietrynie również,gdy masz pozwolenie,to wybudujesz to co na pozwoleniu. i to bardzo zdrowe podejscie,tyle tylko,ze planów zagosp.nie ma. dlatego nie zbudujesz ani pałacu ani nic innego. i mylisz się,nie kasa jest głownym problemem,ale gąszcz durnych przepisów ,kosztujących majątek pozwolen, odbiorów itp to ludzi skutecznie zniechęca,a kasę na mały domek,to opylając dwa m3 mozna mieć Temat: ludzie - korzystajcie ze ścieżek rowerowych! Odpowiadam na posty "ja" i "xun vixx" łącznie. uno) Doszło do nieporozumienia. Miałam na myśli tzw. "zebry", a nie przejazdy dla rowerów. Na pasach rowerzysta jest zobowiązany przeprowadzić swój pojazd na drugą stronę. Na mniejszych skrzyżowaniach nie zawsze są namalowane poziome znaki P-11, które wyznaczają taki przejazd. Odsyłam do przepisów ruchu drogowego: www.rowery.org.pl/prawo.htm#pord Polecam waszej uwadze art. 26 i art. 33 ust. 5 i 6! Postaram wyrażać się precyzyjniej następnym razem;) due) xun vixx, spójrz na temat swojego posta. Temat dotyczy Bielan i ulic Perzyńskiego i Podczaszyńskiego. To na pewno nie jest Sródmieście;) Nad kanałkiem, gdzie często chodzę, więcej jest górali i tych cudaków-składaków niż "holenderek". Tak samo jest na w.w. ulicach. Skoro takie są przeszkody na ścieżkach, to może przesiądzcie się na BMX-y;D POZDRAWIAM:) Temat: śliwowica No więc, szkoły są różne, jeśli chodzi o wino to ja robie je tak: zbieram śliwki, wyrzucam pestki wkładam do baniaka, zasypuje cukrem(warstwami), czekam aż puszczą sok. Potem dolewam wody i wsypuje drozdze z pożywką. Potem sie to fermentuje(nie zapomniec o rurce szklanej do fermentacji) Po miesiacu dodaje sie cukru, tzn trzeba uczymywac zacier w stanie slodkim tak zeby po sbrobowaniu smakowal jak bardzo slodka herbata. No i tyle. A ja mam takie pytanie, bo interesuje mnie destylacja na sliwowice, jak to robią górale ? Bardzo prosze jakiegoś górala albo kogoś kto wiej jak zrobić prawdziwą łęcką śliwowice o przepis. Bede bardzo bardzo wdzięczny i na pewno nie tylko ja :-) Pozdrawiam Temat: Ratujmy Krupnioki!! Porozumienie ponad podziałami! Ratujmy Krupnioki!! Porozumienie ponad podziałami! Dziennik Zachodni /2003-07-31 Koniec krupnioków, kiełbasy śląskiej, frankfuterek i krakowskiej? Będziemy jeść tylko "papierowe" szynki zagraniczne - zastanawia się Dziennik Zachodni. Ponad 60 proc. śląskich firm przetwórstwa mięsnego nie spełnia wymogów unijnych i nie ma szans na dostosowanie się do nich w najbliższym czasie. Gdyby przepisy się nie zmieniły do przyszłego roku, większość śląskich masarni wraz z wejściem Polski do UE powinna po prostu zaprzestać produkcji. Piotr Suliga z Izby Rzemieślniczej w Katowicach uważa, że właściciele firm z ostatnią kategorią powinni natychmiast podjąć wysiłki w celu dostosowania swoich zakładów do norm unijnych Obecnie Ministerstwo Rolnictwa rozpatruje wnioski kilkuset firm, które poprosiły o okresy przejściowe. Szansą dla naszego krupnioka i kiełbasy krakowskiej byłoby wystaranie się dla nich o tytuł produktu regionalnego. W Europie zarejestrowanych jest obecnie ponad 500 takich produktów - od włoskiego Parmezana, przez parmeńską szynkę Prosciuta, po portugalskie Porto i francuskiego szampana. Polska nie ma produktu regionalnego, choć górale podjęli pewne wysiłki, by zarejestrować oscypka, bryndzę czy bundz. Temat: Zdesperowani właściciele zagrodzili narciarskie... dgr napisał: > Ale bierzesz pod uwage, ze niezaleznie od tego czy ci sie podoba postepowanie > tych ludzi czy nie, to moga oni robic ze swoja ziemie co im sie podoba ? Czy > tez uwazasz ze powinni przekazac soje ziemie w gescie dobrej woli na skarb > panstwa ? > DGR Nikt im tej ziemi nie zabiera. Tu chodzi tylko o ich chciwość. Pomimo tego, że w zimie i tak z pola nie korzystają to chcą bez żadnego uzasadnienia czerpać dochody. W innych krajach jest np. przepis, że po spadnięciu 20 cm śniegu pole stok jest ogólno dostępny. U nas nie można tak zrobić, bo chytrzy górale zaraz by śnieg wydeptali do grubości 19 cm. Jeżeli zacznie się im płacić za użytkowanie pola w zimie to zaraz będą chcieli opłaty np. za przelot samolotów nad ich terenem. STOP PANOWIE! OPŁATY WAM SIĘ NIE NALEŻĄ! Temat: W Katowicach maja zal do Zakopanego Najlepszy dowód ze wątek jątrzący, do którego link powyzej podano usunięto. Odpowiedź zamieszczam do niego tutaj: "Ot, tak wygląda załoba tych, ktorzy tylko jątrzą. Sprawdźcie najpierw przepisy międzynarodowe a potem piszcie, żałosne te Wasze wypowiedzi i huzia znów... na górali. Organizatorzy mają prawo odwołać międzynarodowe zawody a nie godpodarze. Żałoba od godziny 16 i umartwiamy się już dobrze od wczoraj. W momencie rozpoczęcia PŚ o godz 17.00, niedługo stało się to nieszczęście, o czym wszyscy jeszcze też będący pod Krokwią nie mogli wiedzieć. Premier przerwał pobyt i cicho opuścił Zakopane udając się do Katowic. Nie wypodo bić piany ani tu ani teroz. Kozdym sarpło. Nie jątrzcie! Ciekawość mnie biere, cyście swoje dachy uprzątnyni ze sniegu, cas na to a nie na poscekiwanie. Wyboccie, telo. Juz od trzók roków dziyń 28 stycnia pochnie tragediami, ftore sarpły nos syćkik na dość długo. Telo.Pozdr. Temat: narciarstwo i .. male conieco Droga Pani, na drodze do wyszynku grzańca i tacek z kawałkami barana czeka cię mafia góralska, mafia wyciągowa, mafia uboju baranów, mafia weterymarzy ze stamplem i otrzymanie koncesji na sprzedaż alkoholu, co trochę kosztuje :) Najlepiej wyjdź za mąż za posiadacza wyciągu. Nasza Pani Psycholog podtrzyma cię na duchu, ale przez przepisy musisz przebić się sama. Kizia Temat: Proste, smaczne ZUPY!!!!!! Kwaśnica góralska ( czyli kapuśniak) Przepis na 2 osoby : 1 kg kiszonej kapysty z beczki 0,5 kg wędzonych żeberek warzywa ( marchewka,seler,pietruszka,por) 6 średnich ziemniaków sól, piprz, liść laurowy, kimnek(szczypta, 1 kostka rosołowa Knorr Wszystko oprócz ziemniaków gotowaćokoło 2 godz.. Ziemniaki ugotować oddzielnie Smacznego. Pozdrawiam Grzegorz Temat: Ścieżki jednokierunkowe >Problem: czy jest coś takiego jak ścieżka jednokierunkowa? a dokładnie - >jednokierunkowa droga dla rowerów? To jest dla Ciebie naprawdę problem? Że tez Ci się chce tracić czas na gmeranie po tych kodeksach. Rozumiem, że jak gdzies nie ma ścieżek, to można z tego powodu narzekać. Ale jak już są, to rozwodzenie sie nad tym, czy tez ona jest jedno czy dwukierunkowa, czy dla wszystkich rowerów, czy tylko dla górali i kolarzówek (bo ten namalowany na ścieżce rowerzysta nie jedzie przecież na "damce") itp, itd, jest bezsensowne. Chyba lepiej wsiąść na rower, jechac i się cieszyć, trzymając się w miarę możliwości prawej strony, i tyle, a nie tracic czas na wyszukiwanie paragrafów. Co to da, jak ścieżki będą obstawione znakami zakazu, nakazu, pomalowane w różne piękne pasy, linie itp. Na to, że na środku ścieżki pies nie może zrobić kupki też pewnie znalazłby się jakiś paragraf (pewnie cos o zanieczyszczaniu miejsc publicznych), można postawić też kolejne znaki (np przekreslony kucający pies, na białym polu), tylko po co? Kolejny nieegzekwowany przepis. Nie w tym rzecz. Kulturalny właściciel nie pozwoli psu na to, albo po nim posprzata (tak robią w cywilizowanych krajach). Tak samo jak kulturalny rowerzysta tak będzie jeździł, żebyście się oboje zmieścili na ścieżce, a nie debatowali ile ona ma kierunków.I mnożenie zapisów w kodeksach nic tu nie da. Wystarczy trochę kultury jazdy. Temat: SERWATKA - co z niej zrobić? barszcz góralski Wg przepisu mojej babaci spod Zakopanego. Wędzonkę wraz z pokrojonymi jarzynami (ale takimi o mniej wyrażistym smaku-bez selera),zielem angielskim i listkiem bobkowym gotować w rozcieńczonej woda serwatce (50:50)- ok. pół godziny. Podbić smietaną z mąką. Dosmaczyć solą/pieprzem. Ja zazwyczaj modyfikuję przepis dodając uprzednio namoczone suszone grzyby. Mniam...a skąd masz serwatkę? Temat: Technika przygotowywania ciasta na pierogi Sprawdzony przeze mnie przepis od moich przyjaciół - górali: 1/2 kg mąki jajko 5 łyż. oleju 1 szklanka gorącej wody wyrobione ciasto wkłada się na ok. 10 min. do foliowego woreczka, żeby się zaparzyło, a potem nie wałkuje, tylko tak jak pisała aniutek odrywa po kawałku i wyrabia palcami. Pierogi nie rozkleja sie w czasie gotowania na pewno. Jesli ktoś robi na zapas i mrozi, to wtedy trzeba je wczesniej obgotować. Temat: kluski z makiem i śledzie Anett:) Zajrzyj do watku "Niezbednik wigilijny".Tam jest duzo linkow moze cos znajdziesz:)A twoi rodzice pewnie gdzies z okolic goralskich?Bo wiem,ze tam postnie i tylko olejem sie wszystko okrasza:)Wlasnie znalazlam pare przepisow-w wolnej chwili podrzuce:)Jedynie makowek,makielek nie da sie bez mleka zrobic:) Temat: Słowacja - noclegi i przejście przez granicę Słowacja - noclegi i przejście przez granicę Zwracam się do tych, którzy byli ostatnio na Słowacji. Chodzi mi o Tatry Wysokie. Wybieramy się tam za jakiś tydzień w 2 osoby (ja i moje dziewczę). Chciałbym zapytać o kilka szczegółów. Po pierwsze, przejście przez granicę. O ile wiem, wymagane jest coś w rodzaju zabezpieczenia finansowego w wysokości 50 $ za każdy dzień pobytu. Na granicy mogą mnie o to poprosić. Cóż, uważam, że to trochę za dużo jak na studenta. Zamierzam posiedzieć na Słowacji 10 dni (do 2 tygodni) i zapłacić nie więcej niż 800 zetów. Czy ktoś z Was też miał taki problem? Czy można się od tego wymigać? A może to tylko martwy przepis? Po drugie i najważniejsze - noclegi. Przyzwyczajony jestem do sytuacji, jaka jest w Zakopcu (byłem tam 7 razy) - wysiadam z pociągu i od razu biegnie do mnie grupka kilku górali z pytaniem "pokój dla państwa?" Także raczej w Polsce nie ma z tym problemów. A jak jest na Słowacji? Zamierzamy jechać w ciemno i szukać noclegu w Starym Smokowcu. Czy to ma sens? Czy łatwo znaleźć miejsce? Z tego, co dowiedziałem się z sieci, trudniej tam znaleźć wyżywienie na miejscu. Pozdrawiam userów tego forum ! Temat: Główna przyczyna wypadków to wcale nie prędkość! Oczywiscie ze nie! To nie odkrycie. To tylko glupkowate tlumaczenie policji i pokretne wnioski ze statystyk na tej samej zasadzie jak ocena ze ciezka zima idzie, bo gorale zbieraja duzo chrustu. W badaniach statystycznych niestety nie da sie uwglednic takich czynnikow jak nieopowiedzialnosc i glupota wiec wszystko upraszcza sie do nadmiernej predkosci. Wypadki beda przy dowolnym ograniczeniu i braku koncentracji. Jednak o tym tylko wiedza swiadomi i doswiadczeni kierowcy a calej reszcie wciska sie uproszczenia sprawy. Natomiast predkosc potrafi zabic. To juz sa ograniczenia technologiczne, ktore decyduja o bezpieczenstwie. Natomiast gdy tydzien temu wrocilem z Polski to moge smialo oswiadczyc ze w Warszawie nadal dominuje glupota, brak odpowiedzialnosci i nietolerancja. Mile natomiast na mnie wrazenie zrobil pewien policjant, ktory zwrocil mi uwage gdy popelnilem kilka bledow (po prostu nieswiadomie zlamalem przepisy) i prosil o koncentracje. Nie jechalem szybko czy ostro jak to zwykle bardzo czesto robie w kraju w ktorym na stale mieszkam. Ot po prostu odzwyczailem sie od skoplikowanych oznakowan i zasad ktore z roku na rok sie zmieniaja w Polsce. Temu policjantowi moge dziekowac za upomnienie, bo wzkazowki ktore mi dal (zamiast wlepic mandat od razu na jednym z glownych rond w centrum Warszawy) zaraz mie sie przydaly i latwiej mi bylo sie poruszac na skrzyzowaniach po kilku latach nieobecnosci. Na szczescie nie planowalem nikomu wjechac pod kola, ale inni kierowcy potraktowali mnie po swojemu czyli po warszawsku... choc i ja kiedys bylem Warszawiakiem. Pozdrawiam, M. Temat: przepustka na jazde samochodem/autokarem po Rzymie Nic o tym nie słyszałem. Ograniczenia mogą wystąpić lokalnie( jak w każdym mieście) w ramach ogólnie przyjętych przepisów ruchu drogowego. Znaki zakazu ruchu wszelkich pojazdów ewentualnie z wyłączeniem uprzywilejowanych. Zaczyna się także wprowadzać w stolicach europejskich ograniczenia dla starych samochodów. Chodzi o emisje spalin (normy czystość Euro X) i dotyczy to pojazdów, nie kierowców. Mam nadzieję, że nie dojdzie do ograniczeń typu ... Rzym tylko dla Rzymian, Kraków tylko dla Krakowiaków, Tatry tylko dla górali .. a inni niech stoją w kolejkach do komunikacji miejskiej, albo płacą za ekstra przepustki. Pachnie segregacją ... może nie rasową, ale jednak. Wszystko jednak w naszym chorym świecie jest możliwe, a samorządy maja takie uprawnienie, że pod płaszczykiem najrozmaitszych szczytnych celów, potrafią i mogą nabijać sobie i swoim kabzę. Oby nie! pozrawiam Temat: Śląsk - słowo alergiczne Różnie bywało Różnie bywało z tym uśląszczaniem na siłę. Mnie się zdaje, że to się zaczęło na ostro dopiero przy okazji reformy administracyjnej. Na POCZĄTKU LAT 90. Fibak założył dwie gazety regionalne - w Katowicach Dziennik Śląski i w Bielsku Dziennik Beskidzki. Dugo nie przetrwały, ale jednak. Potem ktoś te gazety kupił, ale wciąż były osobnymi tytułami. Pamiętam, jak przyjeżdżali ulepszacze z Katowic i chcieli, żeby Dziennik Beskidzki był jeszcze bardziej regionalny i beskidzki. Sugerowali, żeby drukować góralskie dowcipy i przepisy na potrawy z oscypka. Temat: zamiast keczupu a tu Jarkowy: Pół wiaderka pomidorów tych mięsistych ze 3 – 4 cebule, garść suszonych śliwek bez pestek (ja biorę te góralskie i wydłubuję pestki, 2-3 ząbki czosnku Pomidory umyć i pokroić , cebulę obrać i pokroić na ósemki wrzucić razem do garnka, dodać śliwki i czosnek i dusić pod przykryciem , gdy puszczą sok zdejmuję przykrywkę i mieszając co jakiś czas gotuję jak na przecier. Przecieram przecierakiem i postępuję podobnie jak w przypadku koncentratu aby zmniejszyć ilość wody przynajmniej o połowę. Dodaję łyżkę sóli i ½ do ¾ szklanki cukru . Biorę 1 ½ szklanki octu jabłkowego (przepis na życzenie) ale może być i inny w ostateczności spirytusowy ale jest ostry w smaku , ale wolę swój z gąsiorka. A więc biorę 1 ½ szklanki octu wrzucam do niego woreczek przypraw: ½ startej gałki muszkatowej, 8-10 gożdzików, łyżeczkę cynamonu mielonego, po kilkanaście utłuczonych w moździeżu ziaren pieprzu i ziela angielskiego, kilka liści laurowych , kilkanaście ziaren kolendry, można do smaku trochę suszonych ziół bazylia, tymianek zależy co kto lubi, gotuję na małym ogniu pod przykryciem ok. ½ godz. żeby smak przypraw przeszedł do octu wyjąć woreczek i ocet wlać do przecieru. Zagotować wszystko razem, dosmaczyć pieprzem cukrem i czym kto lubi, gdy sos jest za rzadki zagęszczam go mąką kukurydzianą, wtedy gotuję na małym ogniu jeszcze kilka minut dla osiągnięcia jednolitej masy i gorący przelewam do wyparzonych słoików, od razu zakręcam i odstaiwam można robić różne warianty z dodatkami różnych ziół i owoców. Temat: Rząd zmieni prawo budowlane poniewaz np dach ze spadkiem 45stopni (a jeszcze troche brakuje do nachylenia jakie maja dach goralskich chatek) nad przestrzenia szerokosci 100m mialby 50m wysokosci. wyobrazasz sobie cos takiego nad supermarketem? nie jest to kwestia plaskiego dachu tylko uzytkowania budynku zgodnie z jego projektem/specyfikacja i przestrzeganie przepisow ktore niekoniecznie trzeba zmieniac zeby sie spoleczenstwo poczulo lepiej tylko zwyczajnie egzekwowac. poczekajmy do raportu o przyczynach. Temat: Lepper: Nie zgadzamy się na wódkę "ze śmieci" Tak, jak Leppera nie trawię i za każdym razem kiedy go widzę przełączam kanał w TV, to tutaj będę go popierał. Wódka to wódka, tak jak wina nie robi się jej ze wszystkiego. Nasze jabole oczywiście winami nie są (nie jestem pewien, czy słowo "wino" można w ogóle znaleźć tam na butelce?), tak jak wino musujące produkowane poza Szampanią to tylko wino musujące. Prawdziwy parmezan produkuje się tylko we Włoszech, oscypki robią nasi górale itd. Walka o ochronę przepisów tradycyjnych produktów jest szczytna i warto ją popierać niezależnie od tego, czy firmuje ją Lepper czy ktokolwiek inny. Temat: W Katowicach maja zal do Zakopanego Jak nie masz rozeznania w przepisach dotyczących międzynarodowych zawodów to bardzo proszę nie czepiaj się górali, którzy nic do tego nie mają. Odbyło się również międzynarodowe spotkanie piłkarskie, tak devyduja przepisy. I nic nam do tego na Forum.Swój żal na Forum i wspołczucie też wyraziliśmy. A to to jest zwykłe tzw. "czepianie się". Czas na załobę narodową wszyscy mamy i to na długą, a zyć trzeba. Okażmy miłosierdzie tym, którzy są poszkodowani i rodzinom ofiar. Temat: ...Poronin, Poronin, piykne połozynie... V Konkurs Potraw Regionalnych!!! Impreza kulinarno-promocyjna odbywająca się co roku w poszczególnych sołectwach Gminy Poronin. W tym roku zapraszamy do Nowego Bystrego. Gminny Ośrodek Kultury w Poroninie już po raz piąty organizuje Konkurs Potraw Regionalnych. Z roku na rok impreza cieszy się coraz to większym zainteresowaniem nie tylko wśród gaździn, ale także karczm regionalnych. Gaździny przygotowują potrawy oparte na tradycyjnych recepturach z ekologicznych gospodarstw agro-turystycznych. Celem Konkursu jest utrzymanie tradycji sporządzania i podawania jadła według przepisów i zwyczaju naszych prababek. Kuchnia jest bogactwem materialnym Podhala i dlatego wymaga popularyzacji. Serdecznie zapraszamy na Konkurs wszystkich miłośników kuchni góralskiej, właścicieli pensjonatów i karczm oraz gości przebywających na Podhalu. Konkurs odbędzie się 20 listopada 2005 o godz. 16.00 w remize OSP w Nowem Bystrem. Z a p r a s z a m y ! Temat: Byrcyn_ Re.....:"Byrcyn - Strażnik Tatr" "Byrcyn - Strażnik Tatr" - to tytuł pięknej książki napisanej przez Eugenię R. DABERTOWĄ wydanej przez Oficynę Wydawniczą MULTICO.W-wa.2002. Bohaterem książki jest dr Wojciech Gąsienica Byrcyn, wieloletni Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ukazuje ona człowieka w naturalnym tle zywobycio, jego działalnosci i jego osobowości. Piykno do cudu ksiązka pokazuje portrety ludzi, spotkania, zamyślenia , przeplatana licznymi zdjęciami, ukazuje rzeczywisty świat dr Wojciecha Gąsienicy Byrcyna, a jego sśiat to przecie TATRY, rodzina, ftorykm całe zycie piyknie słuzył , Taterek nom syćkim pilnowoł i upilnowoł. Barz piyknie mu za to składomy podziękowanie i nase: Bóg Ci Wojtku zapłoć. Byrcyn to Gąsienica z dziada pradziada i Byrcyn to nas góralski mędrol. Sacunek mu sie nolezy za to, co całe zycie robiył, a nie włócenie go po sądak na stare roki , bo on tym razym walcy przecie o swojom własność. Popiyromy go w 100%. Dość komuny! Precki z komunom. Sprawe wygroł i jesce sukajom nieftorzy chyba ...guza opiyrajęcy sie na przepisak z casów komuny. Dokąd te przepisy bedom wozne, he? Prec z komuchami i komunom.Sanujmy sie juz i sanujmy nowe prawo, bo cas nojwyzsy na to . Telo. Pozdr. " Ludzie, kochani ludzie! Gdybym tak mógł, jak nie mogę, Wyzwoliłbym waszą duszę, Na skalną pchnąłbym ją drogę!" (Jan Kasprowicz, z Księgi ubogich) Temat: Ksiazki, po ktorych az chce sie zyc!!! :-) Dla mnie chyba tylko książki dla dzieci bywają takie, że chce się po nich żyć. Nie będę oryginalna wspominając o Astrid Lindgren - szczególnie jej książki o zwykłych dzieciach - Bullerbyn, ulica Awanturników, Karlsson, wyspa Saltkraakan (a nie np.Mio czy Bracia Lwie Serce). Humor, pogodne dzieciństwo, dobre, wyrozumiałe mamusie i tatusiowie, figle i łażenie po drzewach, Boże Narodzenie z pierniczkami, patrzeniem na gwiazdy, zapalaniem śniegowej latarni w ogrodzie. Nawet jeśli samemu się tego nie miało w dzieciństwie, chce się żyć, zeby może swoim dzieciom dać choć cząstkę... Mam jeszcze jedną taką książkę, mało znaną, Ewy Kołaczkowskiej "Wakacje pana Burmistrza". W czerwcu 1945 roku grupa sierot wojennych przyjeżdża na pierwsze powojenne wakacje do Krościenka nad Dunajcem (te dwie nazwy są zakamuflowane). Atmosfera przebudzenia się z koszmaru. Relacje między dziećmi są bardzo ciekawe psychologicznie, świat górali - szlachetny i przyjazny. W niezwykłym klimacie Kotlinki nad Dziwonią leczą się wojenne rany. W tej małej społeczności wszyscy mają ludzkie twarze, a rozsądku i dobra nie tłumią prawne przepisy . Tak, to zdecydowanie moja najlepsza książka na złe dni. Temat: Kolejni Polacy chcą skarżyć Wal-Marta Troche jest w tym racji co piszesz o prawie i common sense, ale z tym lamaniem nogi to sie nie zgadzam. W moim hrabstwie jesli ktos wlamal mi sie do domu to nie tylko moze zlamac noge (chociaz podloge mam cala:) ale rowniez moze dostac "naglego zatrucia olowiem" (o ile sila WLAMAL sie do mojego domu) i wszystko bedzie zgodnie z prawem (podobna historia wydarzyla sie w 2001 w sasiednim miescie w moim stanie).Oczywiscie, ze te przepisy roznia sie od stanu do stanu i od kraju do kraju... Co do tych prawnikow - hmm moze to jeden z tych frywolnych lawsuits o ktorych teraz tak glosno a moze po prostu chca chlopaki stworzyc precedens dla kolegow po fachu... Nadal twierdze, ze przyniesie to Goralom wiecej szkody niz kasy.. Wyobraz sobie te 100tys Polakow nielegalnie pracujacych w USA i niech tylko polowa.... tak jak Gorale... Hahahaha :) Pozdrawiam Temat: do Jarka zielona-pietruszka w sprawie schabu no to jestem mam dzisiaj doła pały mnie zwinęły zapłaciłem. straciłem saszetkę i połowę dokumentów czuję się fatalnie co do schabu nadziewam niby wspólnie ale osobno najpierw trochę moreli suszonych lekko namoczonych, te które kupuję są dość miękkie, dalej w kolejności jak w kolejce podmiejskiej następny wagonik śliwki suszone te góralskie z wyciętymi skrupulatnie pestkami, następny wagonik to grzyby suszone przygotowane wcześniej(namoczone ugotowane i poikrojone w dość duże paski. wszystko razem jak napisał wcześnie jacek cytując dalej mój przepis. dzięki serdeczne za pomoc i inspirację pozdrawiam Temat: Tama dla roszczeń niemieckich Sluszna decyzja. Mam nadzieje, ze takie ... .. przepisy prawne szybko wejda w zycie. Na Korsyce dumni gorale w inny sposob poradzili sobie z niemieckim domkami letniskowymi i grodzeniem wyspy. Kilka razy wysadzili wszystko w powietrze (zabezpieczajac wczesniej obecnych wlascicieli - nikomu przyslowiowy wlos z glowy nie spadl) i Niemcy zrezygnowali z tych zamiarow (firmy ubezpieczeniowe nie chcialy ubezpieczac takich domkow). Temat: Nowy numer KUCHNI 01/2005 Nowy numer KUCHNI 01/2005 zamowilam prenumerate w promocji i juz wczoraj ! mialam w skrzynce nowy numer KUCHNI. ja jestem bardzo na tak. pieknie pokazana kuchnia góralska, ciasta i desery wykonane przez Batide - naprawde ma sie ochote zmierzyc z tymi przepisami. biale menu tez bardzo apetyczne. tak mysle i mysle i nie wiem do czego mozna by sie przyczepic. moze jak minie mi pierwsza euforia to cos wymysle, ale poki co stawiam bardzo wysoka ocene :) Temat: Barek.Bardzo przytulny. Dobre żarcie! Spoleczenstwo pozna, tylko nie mam do tych przepisow na tyle rewizjonistycznego sentymentu zeby je do pracy nosic. Wiec je nadam z domowego komputera i wtedy spoleczenstwo pozna. Chby ze spoleczenstwo glosowalo na prawdziwych piastowskich Polakow, milosnikow wywlaszczenia gorali narciarzom, to wtedy lepiej niech nie czyta bo mu moze zylka wyjsc i apopleksji dostac, boc to w koncu receptury Czai i Hupki, czyli pogrobowcowe. Temat: wypisz-wymaluj czyli o pochodzeniu No i mialo byc o pochodzeniu a jest o jajkach. Ale prosze bardzo, przepis nie jest rodzinna tajemnica a lokalnym smaczkiem. No wiec trzeba rozbeltac kilka jajek, dodac pokruszona fete i dosypac cukru (proporcje sa rzecza wzgledna, u nas srednio na 2 jajka przypada lyzka cukry i sporo fety od wuja . Potem juz trzeba miec kogos, kto rozwalkuje kijem od miotly na przezroczysty arkusz ciasto filo. Ciasto kropi sie roztopionym maslem a nastepnie polewa ta jajkowa zalewa i zwija w piekne slimaczki (wrodzone goralskie umiejetnosci manualne bardzo pomocne). Do pieca slimaczki posmarowane roztopionym maslem a potem do brzucha. A tak przy okazji, to w roznych punktach gastronomicznym Grecji (z lotniskowymi knajpami wlacznie) funkcjonuje cos na modle "ryby po grecku w PL" - mianowicie twor pt "patatopita metsovou", o ktorej w Metsovie nikt nie slyszal. Pita z ziemniakami, nie moze byc. Temat: Barek.Bardzo przytulny. Dobre żarcie! brezly napisał: > Spoleczenstwo pozna, tylko nie mam do tych przepisow na tyle rewizjonistycznego > sentymentu zeby je do pracy nosic. Wiec je nadam z domowego komputera i wtedy > spoleczenstwo pozna. Chby ze spoleczenstwo glosowalo na prawdziwych piastowskic > h > Polakow, milosnikow wywlaszczenia gorali narciarzom, to wtedy lepiej niech nie > czyta bo mu moze zylka wyjsc i apopleksji dostac, boc to w koncu receptury Czai > i Hupki, czyli pogrobowcowe. Czyli "Czajne Hubkowe pierniczki" - w sam raz do barku. Dzięki z góry! Temat: Inwestycja w mieszkania No właśnie bez podatku. Ciekawe te nasze przepisy, ja kupuje mieszkanie na rynku wtórnym i 2 % do US nie ma zlituj a tu handel wtórny bez podatku. Ech. Jak szybko zapomina się o bankructwie developerów. Kto przeżył, dziury w ziemi nie kupuje, ale jak mówią gOrale " jak sie nie psewrócis to sie nie naucys" ;-) |